czwartek, 4 października 2012

Dzień pierwszy.

Hej. Może zacznę tak. Jestem strasznie zmęczona, głowa mnie boli i gardło, ale mniej niż rano.Boże.. Masakra.Gdy rano wstałam strasznie bolało mnie gardło, nie mogłam połknąć nawet śliny. W mojej głowie roiły się różne myśli, np. mam kaca ( chociaż nie wiem po czym xD), naziębiłam się na wycieczce, która była dzień przed. Natomiast dzień w szkole wywołał u mnie pozytywne nastawienie na ciąg dalszy dnia. Piątka mniej ze sprawdzianu jako jedyna z klasy totalnie wyprowadziła mnie z równowagi, powoli traciłam nadzieję,  że nauka nadal nie będzie mi wychodziła za dobrze, ale kurde no mam piąteczki :D czwórki dwie (nawet z matematyki o.O) heuheu. reszty nie powiem.. nie chcę was zanudzać, a więc w szkole były sprzedawane ciasta/babeczki ( zbiórka pieniędzy dla zwierząt w schroniskach), niestety większości chodzi o nażarciu się..Przykre.. Szczerze mówiąc żal mi takich piesków, kotków czy innych zwierzątek, które mają okrutne życie..Tak może mi w życiu dobrze nie wychodzi, ale zwierzęta nie są niczemu winne.. kurde no... a więc będę kontynuować. Jak to ja czegoś zapomniałam, a dzisiaj były to pieniądze, ale mam w szkole/klasie takie zajebiste koleżanki, że jedna mi pożyczyła. A tak po primo to występuję w apelu, dlatego dzisiaj na 7 lekcji miałam próbę.Normalnie masakra nic nie robiłam tylko siedziałam, a jak była moja kolej to tylko przeczytałam, dalej? NUDA! Gdy wróciłam do domu  jak zwykle musiałam posprzątać poranny bałagan i jak zwykle nikogo nie było. Nagle przyjechał mój brat od dziadka, super.. Miałam nadzieję, że mi pomoże sprzątać, ale nie.. Po jakiś 30 minutach do domu wróciła mama z pracy. Razem z moją przyjaciółką jeździmy do kościoła na 17 na różaniec, a więc i tym razem pojechałam. Jak zawsze spotkałam tam znajomych ( tak, tak jesteśmy pobożni xD ) Po różańcu postanowiłam się spotkać z kolegą.. tak tylko z kolegą, a więc razem z Pauliną, moją przyjaciółką poszłyśmy, mój "kolega" miał przyjść ze swoim przyjacielem.Umówiliśmy się pod szkołą. W drodze do naszego umówionego miejsca, tak się podjarałam, że aż musiałam iść siku xD. Gdy już tak czekałyśmy na chłopaków pod tą szkołą to nie obyło się bez kłótni, ooo tak! Po jaki 15 minutach nareście przyszli. Jak zawsze miałam motylki w brzuszku.. oo tak.. czy znacie to uczucie, gdy kochasz i nienawidzisz? .. Boli nie?...Chłopaki odprowadzili nas do domu.. po 2 godzinach dopiero doszłam do domu! A teraz piszę tutaj dla was o to tą notkę i zaraz spierdzialam robić lekcję. Dobranoc :*

Piosenka KLIK

Cytat/opis na dziś:  "Czasem przychodzi taki wieczór, gdy siedzisz całkiem sam, słuchając muzyki, łzy spływają Ci z oczu. Nie wiesz dlaczego i po co, ale w głębi duszy czujesz, że kieruje tym jakieś uczucie, którego nie potrafisz wyrazić słowami ..."


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz